PROBLEMY W ZWIĄZKACH
UNIKAJĄCY (UNIKOWY) STYL PRZYWIĄZANIA
LĘKOWY STYL PRZYWIĄZANIA
NARCYZM
UNIKAJĄCY STYL PRZYWIĄZANIA
Czym jest unikowy styl przywiązania?
Unikowy/unikający styl przywiązania najczęściej charakteryzuje się silną potrzebą niezależności i dystansu w relacjach interpersonalnych, w szczególności w bliskich związkach partnerskich. Partnerzy tacy unikają nadmiernej bliskości – obawiając się utraty własnej niezależności, oraz mają duże trudności z zaufaniem innym, co może wynikać z wcześniejszych doświadczeń związanych z brakiem zaspokojenia potrzeb emocjonalnych w dzieciństwie. Potrzeba niezależności i bezwzględnej autonomii u osoby unikającej przejawia się w traktowaniu bliskości jako osobistego zagrożenia. Skrajne unikanie emocji wynika z ogromnych trudności z okazywaniem, wyrażaniem i akceptacją uczuć, zarówno własnych, jak i partnera. Utrzymywanie takiego emocjonalnego i niejednokrotnie fizycznego dystansu w relacjach prowadzi zazwyczaj do inicjowania wyłącznie powierzchownych, niezobowiązujących związków. Pod pozorem niezależności najczęściej kryje się obawa przed odrzuceniem i zranieniem ze strony potencjalnego partnera. Tak więc, pod fasadą pozornej swobody w częstej zmianie partnerów występuje zupełnie niezrozumiały dla takich osób lęk przed zawieraniem poważnych i bliskich relacji romantycznych. Związki z osobami o unikowym stylu przywiązania z reguły okazują się bardzo trudne, a często wręcz niemożliwe do kontynuowania bez zrozumienia i akceptacji zachowania oraz potrzeb takich osób.
Jak powstaje unikowy styl przywiązania?
Styl przywiązania kształtuje się we wczesnym dzieciństwie i zazwyczaj wynika ze sposobu w jaki byliśmy wychowywani w domu. Najczęściej typ unikający powstaje wskutek negatywnego, bądź obojętnego nastawienia opiekunów wobec dziecka. Emocjonalna niedostępność, brak satysfakcji opiekuna z interakcji z dzieckiem, chłodne traktowanie, trudności w wyrażaniu emocji uniemożliwiające utworzenie głębokiej więzi, skupienie na sobie i obojętność wobec emocjonalnych potrzeb dziecka – taka postawa dorosłego sprzyja wykształceniu unikającego stylu przywiązania w dorosłości. Psychiczna lub fizyczna nieobecność często może nawet nie być świadomym wyborem rodzica, a spowodowana jest różnymi niezależnymi czynnikami zewnętrznymi. Wpływ na kształtowanie się postawy unikającej mogą też mieć zbyt duże wymagania stawiane dziecku przez opiekuna oraz surowe ich egzekwowanie. Wskutek takiego zachowania rodziców dziecko zaczyna tłumić w sobie potrzebę bliskości i emocjonalnej więzi, aby ochronić się przed cierpieniem związanym z bolesnym uczuciem odrzucenia przez najważniejsze osoby w jego życiu. Wychowanie w środowisku emocjonalnego chłodu, braku bliskości i akceptacji zaburza i uniemożliwia rozwinięcie umiejętności obserwacji własnych emocji. Gdy ktoś w dzieciństwie nauczył się żyć z takim ogromnym deficytem, w dorosłym życiu nie zauważa nawet, że czegoś mu brakuje – zakładając, że okazywanie emocjonalnej bliskości w związkach partnerskich jest zbędne, niepotrzebne, bolesne, bądź wręcz niebezpieczne.
Czym jest parentyfikacja?
Okazuje się jednak, że wychowanie w rodzinie gdzie brakowało ciepła i bliskości może nie być jedyną przyczyną kształtowania się unikającego stylu przywiązania. Coraz częściej zwraca się uwagę na to, że w dzieciństwie mogliśmy doświadczać innych form tzw. niewidzialnej „przemocy”. Częstym powodem postawy unikającej może być emocjonalna niestabilność lub nadopiekuńczość rodzica, np. gdy dziecko było konfrontowane z nieuświadomionym lękiem rodzica prowadzącym do nadmiernego zamartwiania się, lub wręcz zalewane przez emocje, z którymi sam rodzic nie potrafił sobie poradzić. Problemem mogło być bardzo często występujące zjawisko parentyfikacji dziecka – poprzez zmuszenie go do zaspokajania emocjonalnych potrzeb rodziców, lub też obciążenie odpowiedzialnością opieki nad młodszym rodzeństwem, a nawet jednym z rodziców, np. w przypadku rozwodów, śmierci lub uzależnień. W takich sytuacjach dziecko, aby się przystosować do nadmiernych wymogów i oczekiwań musiało poświęcić swoje potrzeby na rzecz ogólnego dobra rodziny – natomiast w dorosłości unika bliskości i intymności z obawy przed „wchłonięciem” przez partnera i ponownym zatraceniem siebie.
Hiperniezależność, autonomia i dystans
Osoby przejawiające unikający styl przywiązania niezwykle cenią sobie własną niezależność, co powoduje, że czują się niekomfortowo z bliskością fizyczną i emocjonalną w związkach partnerskich. Powodem unikania wszelkiej zależności w relacjach romantycznych oraz dążenia do tzw. „hiperniezależności” jest ich lęk przed utratą własnej autonomii. Zwykle nie potrafią identyfikować ani komunikować swoich potrzeb i emocji, stronią od intymności i wzajemnej bliskości fizycznej, np. przytulania się czy trzymania za rękę – szczególnie w miejscach publicznych. Ich dążenie do posiadania autonomicznej przestrzeni, której nie dzielą z partnerem (oraz własnych „tajemnic” w celu zachowania poczucia niezależności) często powoduje, że nie rozmawiają o swoich relacjach, nie przedstawiają partnerów swojej rodzinie, bliskim i znajomym, nie podają szczegółów z własnego życia – wszystko to z obawy przed nadaniem relacji statusu oficjalnego związku. Takie zachowanie wiąże się z niewielkim stopniem zaangażowania w relacje romantyczne i często odbierane jest przez partnerów jako chłodne i zdystansowane. Nie oznacza to jednak, że osoby unikające bliskości w relacjach partnerskich są tak samo zdystansowane w innych kontaktach – wręcz przeciwnie: często są otwarte na nowe znajomości, mogą posiadać naprawdę szerokie grono bliskich znajomych czy wieloletnich przyjaciół, bywają wspierające, lojalne i empatyczne – w szczególności wobec osób, które nie wymagają od nich codziennego kontaktu, deklaracji uczuć, czy bezwarunkowej obecności.
Relacje „bez zobowiązań”
Tacy ludzie zazwyczaj gloryfikują bycie singlem – jako osoby całkowicie samodzielnej i „hiperniezależnej”. Preferują relacje pozbawione wszelkich zobowiązań i deklaracji, np. związki nieformalne, czy związki na odległość. Z obawy przed odrzuceniem całkowicie odcinają się od przeżywanych emocji, ukrywając często swoje poczucie pustki i osamotnienia. Będąc w związku często nie odczuwają satysfakcji z powodu swojej wizji idealnej (lecz nieosiągalnej) relacji – takiej bez najmniejszych kłótni czy konfliktów. Mają też skłonności do fantazjowania i idealizacji swoich poprzednich związków, skupiając się na niedoskonałościach obecnego partnera. Kiedy relacja zaczyna wymagać większego zaangażowania, często zaczynają odczuwać przytłoczenie i wtedy włącza się mechanizm ucieczki, np. po intensywnym czasie spędzonym razem (kiedy wydaje się, że wszystko jest dobrze) potrafią „zniknąć” bez konkretnej przyczyny: nie dzwonić, nie odbierać wiadomości, nie odzywać się przez kilka dni lub nawet tygodni. Wprowadzają też wiele wątpliwości i niepewności, dając partnerowi sprzeczne i niespójne komunikaty: w jednej chwili mogą deklarować swoje uczucia wobec partnera lub wspólne plany na przyszłość, a w następnym momencie całkowicie się zdystansować, np. poprzez nagłe zniknięcie, czasowe przerwanie kontaktu, flirtowanie z innymi, szybką zmianę partnera, albo wręcz całkowite zakończenie relacji.
Jak przebiega związek z osobą unikającą?
Bardzo często związki z osobami unikającymi przebiegają według podobnego schematu i powtarzającego się cyklu. W początkowej fazie mogą wydawać się bardzo intensywne, atrakcyjne i satysfakcjonujące dla obu stron relacji. Jednak po pierwszej fali zachwytu – kiedy zaczyna pojawiać się konieczność większego zaangażowania i wzięcia odpowiedzialności za swoje działania, zazwyczaj następuje faza wycofania się, odłączenia i ucieczki. Osoba unikająca odczuwa to jako przytłoczenie i bezsilność przed wymogami stawianymi przez partnera, który staje się dla niej zagrażający, odpychający, czy wręcz niebezpieczny. Wtenczas osoby unikające odsuwają się od partnera – albo zaczynają unikać kontaktu, albo angażują się w różne działania i sprawy, które spowodują, że będą mogli „odpocząć” od relacji. Często mówią wtedy, że czują się „przebodźcowani”, doszukując się winy partnera za swoje zachowanie. Kiedy już odsuną się na bezpieczną dla nich odległość, przeżywają kolejny zachwyt nad „odzyskaną” niezależnością, utożsamiając to z poczuciem swobody i wolności. Bywa też, że po takich momentach odłączenia nagle wracają do relacji, traktując ją, jakby w tym czasie nic się nie wydarzyło, nie biorąc pod uwagę i nie rozumiejąc uczuć partnera – często tłumaczą że byli po prostu zajęci innymi ważnymi sprawami.
Jak radzić sobie z unikowym stylem przywiązania w relacjach?
Osoby o unikającym stylu przywiązania niezwykle rzadko zauważają u siebie jakikolwiek problem i zazwyczaj nie zdają sobie sprawy, jakie cierpienie sprawiają swoim partnerom w relacji. Ponieważ posiadają silne mechanizmy obronne odcinające ich od własnych nieprzyjemnych uczuć i emocji, często winą za swoje zachowanie oraz wszelkie trudne sytuacje w związku obarczają swojego partnera. Lęk przed niewyrażonymi emocjami, z którymi nigdy nie potrafili się zmierzyć jest u takich osób niezwykle silny i uruchamia mechanizmy wyparcia. Powoduje to przypisywanie własnego zachowania wydarzeniom zewnętrznym – bez refleksji nad własnymi wewnętrznymi przyczynami. Niestety osoby takie w większości przypadków same nie odczuwają potrzeby zmiany, a skorzystanie terapii pod wpływem zewnętrznego przymusu, np. ultimatum stawianego przez partnera, może nie być wystarczającą motywacją do pracy nad sobą. Autorefleksja, samopoznanie oraz zrozumienie swoich potrzeb i lęków jest kluczowe dla budowania zdrowych relacji. Świadomość własnych zachowań (unikania i odrzucania kolejnych partnerów) jest niezwykle istotna, gdyż dzięki poznaniu rzeczywistej przyczyny swoich działań każdy człowiek ma szansę je zmienić na bardziej adaptacyjne i mniej krzywdzące dla innych. Podjęcie psychoterapii (w szczególności poznawczo-behawioralnej) jest w tym wypadku najbardziej zalecaną i skuteczną metodą w zakresie zmiany stylu przywiązania na bardziej bezpieczny.
Co może zrobić partner osoby unikającej?
Bardzo często osoby unikające nieświadomie wiążą się z partnerami o lękowym stylu przywiązania. Takie związki unikowo-lękowe są bardzo trudne i prowadzą do sporej ilości cierpienia: autonomia i dystans przejawiany przez osobę unikającą podświadomie zmusza lękowego partnera do poszukiwania coraz większej bliskości, co w konsekwencji zraża osobę unikową i prowokuje do ucieczki od relacji. Pewnym doświadczeniem „korekcyjnym” dla osoby unikającej może być związek z partnerem o bezpiecznym stylu przywiązania. Jeżeli jesteś w relacji z osobą unikającą i dostrzegasz u siebie cechy przywiązania lękowego – w celu poprawienia swojego komfortu psychicznego możesz w pierwszej kolejności skonfrontować się z własnymi przekonaniami: lękiem przed odrzuceniem, niską samooceną, poczuciem „niezasługiwania na miłość”, oraz obawą przed stawianiem zdrowych granic, które są kluczowym elementem każdego związku. Wymaga to dużego nakładu pracy we własnym zakresie, jednak osobie unikającej może dać szansę zmierzyć się z poczuciem odpowiedzialności, przytłoczeniem i „przebodźcowaniem” spowodowanym emocjami drugiej osoby. Ważne jest również otwarte, jasne komunikowanie swoich oczekiwań, akceptacja potrzeb partnera, oraz jego odmiennych sposobów wyrażania uczuć. Proces budowania zaufania, jak również wypracowanie strategii radzenia sobie ze stresem w relacji wymaga czasu, zrozumienia i cierpliwości. Pomocnym wsparciem w tym zakresie może być odpowiednia terapia partnerska (wyłącznie u specjalistów znających dobrze zagadnienie stylów przywiązania). Jednak tylko psychoterapia indywidualna w pełni umożliwi zrozumienie i przepracowanie lęku przed odrzuceniem oraz trwałą zmianę wzorców zachowań związanych z unikaniem bliskości. Musisz jednak pamiętać, że pomimo największych starań – jeśli unikowy partner nie wykazuje intencji zrozumienia i zmiany zachowań krzywdzących drugą osobę – czasem najlepszym rozwiązaniem może być decyzja o zakończeniu związku.
LĘKOWY STYL PRZYWIĄZANIA
Czym jest lękowy styl przywiązania?
Lękowy styl przywiązania charakteryzuje się bardzo silnym pragnieniem bliskości i jednoczesnym intensywnym lękiem przed odrzuceniem lub utratą bliskiej osoby. Osoby z tym stylem przywiązania cechuje nadmierna potrzeba bliskiego kontaktu i zaangażowania w relacje partnerskie. Silna obawa przed porzuceniem powoduje nieustający niepokój o trwałość związku i przejawia się przesadną wrażliwością na sygnały od partnera oraz nieuzasadnionym interpretowaniem ich, jako zagrażające. Może to skutkować nadmierną czujnością, ciągłą analizą zachowań swoich i partnera, przesadną zazdrością oraz tendencją do impulsywnych reakcji emocjonalnych nawet na błahe sytuacje w związku. W celu zapewnienia sobie poczucia bezpieczeństwa osoby takie nieustannie szukają potwierdzenia zaangażowania ze strony partnera – a brak takiego potwierdzenia może wywoływać u nich silny stres i niepokój. Ich często zaniżona samoocena, jak również duże trudności w regulacji emocji sprawiają, że przejawiają zachowania nadmiernie impulsywne, co w konsekwencji może prowadzić do powstawania i narastania konfliktów w związku. Jednocześnie bardzo silny lęk przed odrzuceniem i samotnością, którego doświadczają powoduje, że starają się za wszelką cenę utrzymać związek, nawet kosztem własnych ambicji, wartości czy potrzeb. Taki pozabezpieczny styl przywiązania kształtuje się w pierwszych latach życia dziecka i najczęściej wynika z niekonsekwentnego okazywania troski i miłości przez rodziców lub opiekunów. W dalszym życiu człowieka wpływa to znacząco na budowanie więzi z innymi osobami i prowadzi do braku poczucia bezpieczeństwa w relacjach.
Jak osoby lękowe funkcjonują w relacjach?
Osoby z lękowym stylem przywiązania przejawiają ogromną potrzebę bliskości i zaangażowania: chcą maksymalnie połączyć się, wręcz stworzyć całkowitą jedność z drugą osobą w relacji. Sprawia to, że od początku dość intensywnie wchodzą w relacje, dążąc do szybkiego zacieśniania więzi oraz ciągłego kontaktu. Wiąże się to z nieumiejętnością stawiania własnych granic, jak również nie respektowaniem granic partnera – co może też być odbierane, jako chęć całkowitej kontroli nad partnerem. Aby czuć się bezpiecznie potrzebują nieustannego zapewniania o uczuciach i wciąż poszukują potwierdzenia miłości i zaangażowania ze strony partnera. Sprawia to, że mogą interpretować jego nawet neutralne zachowania jako brak zainteresowania – często wysnuwając pochopne, negatywne wnioski. Nadmierna wrażliwość na takie sygnały prowadzi do stałej czujności oraz bezustannej analizy zachowania własnego i partnera – co często przejawia się nieuzasadnioną zazdrością. Problemy z kontrolowaniem własnych emocji są powodem stosowania przez nich tzw. zachowań protestacyjnych, które mają na celu zwrócenie uwagi drugiej strony oraz potwierdzenie jej uczuć – co w konsekwencji może prowadzić do licznych konfliktów. Osoby lękowe zwykle mają zaniżone poczucie własnej wartości, co sprawia, że nie akceptują siebie i szukają zewnętrznej akceptacji ze strony innych. Wręcz panicznie obawiając się sprostać oczekiwaniom partnera wolą się całkowicie podporządkować, prawie nigdy nie stawiając jakichkolwiek wymagań. Ponieważ postrzegają siebie jako niegodnych miłości – stale towarzyszy im obawa przez byciem niekochanym i zazwyczaj za wszystkie problemy w związku obwiniają siebie. Ich niska samoocena powoduje, że idealizują obecnego partnera, często wręcz wynosząc go na piedestał. Przejawiają też skłonności do ciągłego porównywania siebie z jego poprzednimi partnerami czy partnerkami. Z nieustającej obawy przed porzuceniem, panicznego lęku przed samotnością, oraz przekonania, że nie mają szans na nic „lepszego” – godzą się na złe traktowanie, aby wytrwać w związku, który nie przynosi im satysfakcji, w którym często cierpią i wypalają się emocjonalnie.
Jakie są przyczyny lękowego stylu przywiązania?
Lękowy styl przywiązania powstaje zazwyczaj we wczesnym dzieciństwie wskutek psychologicznej niedostępności rodzica lub opiekuna, związanej najczęściej z niedostrzeganiem potrzeb dziecka poprzez brak zaangażowania i kontaktu, fizyczną nieobecność, trudną sytuację rodzinną, chorobę, uzależnienie lub inne, często nieświadome i nieintencjonalne zaniedbania opiekuna. Wykształceniu się przywiązania lękowego sprzyja również brak stałości w postępowaniu rodzica wobec dziecka: niespójne i nieprzewidywalne dla dziecka reakcje emocjonalne (np. reagowanie przesadną złością lub nadmiernym gniewem na błahe sytuacje), częste wahania nastroju (labilność emocjonalna) oraz wszelkie inne nieadekwatne zachowania opiekuna, które wzmagają brak poczucia bezpieczeństwa w relacji rodzic-dziecko. Ze względu na trudne doświadczenia z okresu dzieciństwa – dość charakterystyczną cechą osób przejawiających lękowy styl przywiązania jest duży niepokój oraz przeżywanie trudnych emocji w sytuacjach rozstania. Prawdopodobnie wynika to z faktu, że jako dzieci wielokrotnie przeżywali ogromne obawy o swoje bezpieczeństwo – nigdy nie mając pewności jak zachowa się rodzic lub opiekun, który często mógł był fizycznie nieobecny lub emocjonalnie niedostępny w najtrudniejszych chwilach, gdy potrzebowali wsparcia. Jednak okazuje się, że na taki pozabezpieczny styl przywiązania może mieć wpływ nie tylko dzieciństwo. Wszelkie traumatyczne doświadczenia, które przydarzają się wielu osobom na przestrzeni życia: toksyczne relacje, przemoc w związkach, odrzucenie przez partnera, zdrada, rozwód, czy śmierć bliskich – mogą wpłynąć zarówno na pojawienie się przywiązania lękowego, jak i na jego dalszy rozwój. Zdarza się też często, że wejście w trudny związek, np. z partnerem unikowym może spowodować nagłą zmianę dotychczas bezpiecznego stylu przywiązania na pozabezpieczny, uaktywniając przywiązanie lękowe.
Jak radzić sobie z przywiązaniem lękowym?
Istotny jest fakt, że każdy pozabezpieczny styl przywiązania może ulec zmianie na bardziej bezpieczny poprzez świadomą pracę nad sobą. Taka praca nad samoświadomością polegać musi przede wszystkim na zrozumieniu własnych potrzeb, wzorców zachowań i reakcji emocjonalnych. Kluczowe będzie też skupienie się na podniesieniu samooceny i poczucia własnej wartości. Niezwykle pomocny jest również rozwój umiejętności regulacji własnych emocji poprzez naukę i stosowanie różnych technik radzenia sobie ze stresem, niepokojem i lękiem. W dalszej kolejności należy też zająć się pracą nad budowaniem i ustalaniem zdrowych granic w relacjach oraz zadbaniem o własne potrzeby w związku. Na tym etapie konkretnym wsparciem w przepracowaniu trudności związanych z lękowym stylem przywiązania może być proces terapeutyczny: terapia indywidualna (w szczególności poznawczo-behawioralna), czasem partnerska (jednak wyłącznie u specjalistów znających dobrze zagadnienie stylów przywiązania). Trzeba pamiętać, że najtrudniejszym doświadczeniem dla osoby przejawiającej przywiązanie lękowe będzie relacja z partnerem unikającym: taki związek zawsze uaktywnia największe lęki i najsilniejsze obawy u partnera lękowego. Dlatego najbardziej wskazana dla osób lękowych będzie zawsze relacja z partnerem o bezpiecznym stylu przywiązania, która zapewni im upragnione poczucie bezpieczeństwa oraz długotrwały kontakt z tzw. doświadczeniami „korekcyjnymi”.
